Myślę, że jakiś czas temu podróżowanie z Łodzi do Petersburga było popularne. Ot tak, jak zwykle jeździ się do stolicy. Dzisiaj tłumy wsiadają do “Łodzianina”, żeby na 9:00 podbić kartę w warszawskim korpo, kiedyś pewnie też zdarzały się wypady z prowincjonalnej Łodzi do stolicy Wielkiego Imperium, żeby załatwić kontrakt, studiować, znaleźć pracę, spróbować szczęścia.

Pozmieniało się.

Petersburg jest dla łodzian dość egzotycznym kierunkiem. Można wprawdzie tam pojechać, żeby poczuć magię białych nocy, obejrzeć mosty i Ermitaż, ale nikt raczej miejsca tam nie zagrzewa, tak jak nikt nie myśli o karierze w Egipcie oglądając piramidy. Wyjeżdża to się na zachód. Na wschodzie się bywa.

A gdyby tak na wschód wyjechać a na zachodzie bywać?

Zapraszam do czytania Petersburga z perspektywy Łodzi.

2013-03-15 14.06.34

p.s. Nieocenionym konsultantem i motywatorem, jak i tłumaczem rosyjskiej rzeczywistości bez którego bloga by nie było jest moja żona Natalia Wiktorowna, miejsce urodzin: Leningrad.

Michał Grelewski

Łodzianin z urodzenia, Petersburger z wyboru. Absolwent Wydziału Nauk Geograficznych UŁ, gdzie nauczyli go obserwować świat wokół. W Łodzi zakładał z innymi Stowarzyszenie Topografie, dużo siedział w Prexerze, miał też firmę Departament Gier (obecnie właścicielem brandu są Topografie), z którą robił gry miejskie. Poza tym harcerz w Okręgu Łódzkim ZHR. A pierwsze rosyjskie kroki stawiał w Rosjance i Rasputinie.

michal.grelewski@gmail.com

Copyright © 2014 Petersburski. Skin created by Meks. Powered by WordPress. Graphics by Dygas.