1
Industrialia (Detroit, US) – Petersburski (Petersburg, RU) blog Clash 2015
2
Jak przetrwać zimę w Rosji
3
Dziennik petersburski 1.12.14
4
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
5
Zabieram Rosję do Polski. Nieuzbrojoną.
6
Zdrawstwujtie
7
Będę grał w grę. Encounter.
8
Imigrancka epopeja cz.3
9
Balety z dziadkiem
10
Domówka z Sunsay’em

Industrialia (Detroit, US) – Petersburski (Petersburg, RU) blog Clash 2015

Drodzy! Zmaterializowało się to o czym od dawna myśleliśmy wraz z Agatą Zysiak z bloga Industrialia. Nadszedł czas na wielki Blog Clash, międzymorskie starcie blogów (choć Agata nie lubi przemocy i mówi, że lepsze są kucyki i motylki). O Detroicie i Agacie Agata jest za morzem – w USA (tu zwanymi SeSzeA – Sojednione Sztaty[…]

Czytaj więcej/Read more

Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Historia ta zdarzyła naprawdę. Jest w niej wszystko co dobrej historii potrzebne – wyraziści bohaterowie, piękna sceneria, sielankowy początek, dramatyczna kulminacja i wybawenie. Są momenty słabości i jest bohaterstwo. Tak było. To nasza pierwsza większa jazda rowerowa w Rosji. Do Petrozawodska dojechaliśmy legendarną Ładą Nivą (vel Niveą). W Petrozawodsku ochrzciliśmy młodą katoliczkę (ale o tym,[…]

Czytaj więcej/Read more

Zabieram Rosję do Polski. Nieuzbrojoną.

Pokojowo. Bez przemocy. Bez ludzików. Przynoszę Rosję. No może nie do końca nieuzbrojoną – uzbrojoną w wypracowany latami system gier Encounter. Jadę właśnie w autobusie z Warszawy do Krakowa. Logicznie byłoby jechać do kochanej Łodzi, ale w Krakowie jutro wielkie święto – Festiwal Gier w Przestrzeni Publicznej PlayPublik. Przez ostatnie 2 tygodnie nie odzywałem się[…]

Czytaj więcej/Read more

Zdrawstwujtie

Czyli – bądźcie zdrowi. Tego właśnie Wam i sobie życzę. Dwa tygodnie to dużo czasu, żeby napisać. Szczególnie, że jest o czym. Powinienem Wam opisać czego brakuje na sklepowych półkach bo łotewskie hiperjogurty i znamienite fińskie serki to już towar ekskluzywny (tzn dawno go nie widziałem). Nawet sałatka z rukolą musiała wypaść z jadłospisu, do[…]

Czytaj więcej/Read more

Będę grał w grę. Encounter.

Świat rosyjskich (czy bardziej ogólnie – wschodnich) gier miejskich od jakiegoś czasu był dla mnie fascynujący. Gry na wschodzie są niby podobne do tych, w jakie gramy na zachód od Bugu, ale jednak – szczegółami się różnią, a diabeł jak wiadomo tkwi w szczegółach – szczególnie jeśli idzie o gry. [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=kG8YFgYktdA] A do słuchania macie ekipę która[…]

Czytaj więcej/Read more

Imigrancka epopeja cz.3

Drogi Pamiętniczku! We wtorek znowu dane mi było odwiedzić Federalną Służbę Migracyjną. Minęło pięć miesięcy od kiedy udało mi się złożyć wniosek o pozwolenie na tymczasowy pobyt. Należy więc spodziewać się, że otrzymanie upragnionego pozwolenia jest już naprawdę blisko, choć doświadczenie uczyło, że lepiej nie nastawiać się na sukcesy a raczej nastawić się na wszystko co[…]

Czytaj więcej/Read more

Balety z dziadkiem

A w zasadzie jeden balet – Dziadek do Orzechów. (słuchać proszę tego właśnie!) 28 grudnia wybraliśmy się do Teatru Ermitażu na balet. O balecie wiem (wiedziałem do tego momentu) tyle, że trzeba stawać na palcach w baletkach a mężczyźni mają stroje wzbudzające rozmaite emocje. Koniec mojej wiedzy i doświadczenia. Zacząłem więc “na grubo” – od[…]

Czytaj więcej/Read more

Domówka z Sunsay’em

Są w Petersburgu dni cięższe. A zimą jest ich więcej. Dni, kiedy tłok w metro dolega bardziej, rozjechane trawniki bolą silniej a słońca brakuje niezwykle. Ale są i takie momenty kiedy do głowy nieśmiało puka myśl, że jednak ten Petersburg to fajne miasto. Miałem tak dwa razy w ostatnim tygodniu: kiedy stanąłem sobie pod udekorowanym[…]

Czytaj więcej/Read more

Copyright © 2014 Petersburski. Skin created by Meks. Powered by WordPress. Graphics by Dygas.