Kak popaść – jak trafić do SPB z Polszy?

Sprawa nie jest banalna. Niestety nad Rosją niebo nie jest otwarte, w związku z czym z Polski do Petersburga możemy dolecieć Aerofłotem, LOTem, Lufthansą, AirBaltic’iem i jeszcze kilkoma innymi liniami, ale niestety nie tym co tygryski lubią najbardziej – tanie linie do SPB póki co nie latają. Opcje przedstawiają się więc następująco:

1) LOT – można było jakiś czas temu.Kupowało się bilet pół roku wcześniej i był w cenie calkiem rozsądnej. Rozsądna cena to tak ze 380 PLN w obie strony (kupowane pod koniec 2011, lot w lipcu 2012). Obecnie jak wiemy LOT stoi na skraju przepaści a przed nim tylko ogromny krok naprzód. Więc i bilety zaczynają się od 1000-1200 PLN w dwie strony.

2) AirBaltic/AirBerlin – dwie linie sytuujące się w środku pasażerskiej stawki. Nie jest tak brzydko w Ryanairze i nie jest tak drogo jak w Lufthansie. Znane są przypadki trafienia biletu w AirBaltiku za jakieś 350 PLN na trasie Petersburg (kod lotniska LED – od Leningradu) – Warszawa. Linie bałtyckie latają z przesiadką w Rydze, berlińskie – w Berlinie (to Ci niespodzianka).

3) Aerofłot – podobno ma połączenia z Krakowem przez Moskwę w dobrych cenach. Jeszcze nie sprawdzone więc nie wiadomo…

4) Samochód – wersja dla prawdziwych słowiańskich wojowników. Jest tam z 1200 km więc raczej na dwa dni niż na jeden. Trasa przez Litwę, Łotwę i Estonię (można też bez Estonii). Kosztowo to zależy w ile osób się jedzie i jaki samochód – wracając najlepiej w Rosji zatankować do pełna – benzyna po ok 3 PLN – trochę taniej wyjdzie.

5) Simple Express – bałtyckie linie autobusowe jakoś tam powiązane z AirBaltic. (Podoba mi się swoją drogą ich konsekwencja w identyfikacji wizualnej – Łotwa, Ryga, AirBaltic i SimpleExpress używają tego samego zielono-żółtego koloru). Odkryłem jakiś czas temu i co chwila mnie zaskakują pozytywnie. Mają wygodne autokary, z miejscem na nogi, a na każdym siedzeniu – ekranik (taki lichy tablecik) z internetem, muzyką i filmami w czterech językach! Wifi i prąd oczywiście jest.

Minusem tego sposobu są przesiadki – zazwyczaj w Wilnie i Rydze. Z drugiej strony ja lubię sobie na trzy godzinki wyskoczyć w miasto, obejrzeć co się zmieniło, a co nie (w Wilnie na przykład w końcu wyremontowali McDonaldsa przy dworcu). Różne są opcje przejazdu, np:
start: 23.05 Warszawa centralna
przyjazd: 7.00 czasu polskiego (czyli 8.00 litewskiego) Wilno
wyjazd z Wilna – 14.15 czasu litewskiego
przyjazd do Rygi – 18.15 czasu łotewskiego (taki sam jak Litwa)
wyjazd z Rygi – 22.45 czasu łotweskiego
przyjazd do Petersburga – 11.20 czasu rosyjskiego (czyli 9.20 czasu łotweskiego, 8.20 czasu polskiego – jeśli to zima)
Aha – Simple Express jest tani dość. W zależności od tego kiedy się kupi bilety w obie strony zapłacimy 200-400 PLN.

6) pociąg. Obecnie strona PKP nie pokazuje przejazdów z Warszawy do Petersburga. Co nie znaczy, że się nie da zapewne. Problem z pociągiem jest taki, że jedzie przez Mińsk, więc trzeba mieć wizę tranzytową białoruską. I pociąg też jest drogi – cena porównywalna raczej z samolotami niż autokarami.
Pozostaje jeszcze przed wyjazdem załatwić wizę. Turystyczną dają na miesiąc. Trzeba mieć zaproszenie z jakiegoś hotelu – to nie ważne z jakiego, ja miałem cztery razy z Irkucka, raz z Moskwy – nikt tego nie sprawdza. Z wizą jest tak, że chodzą legendy, że można ją załatwić samemu, ale ja zawsze zdawałem się na biuro podróży (uwaga reklama – polecam Wilejkę).

Peteresburg jest wymagający, ale! – po takich przygodach jak już trafi się do Wenecji Północy to czuje się smak podróży. To nie jest weekendowy wyskok Ryanairem do Londynu. To poważna sprawa. Więc zostaje się na dłużej i smakuje się miasto. I o to chodzi.

Edit: Jak powiedział Pan z Wilejki: Trudno to jest dojechać do Jakucka. Szczególnie zimą.

Copyright © 2014 Petersburski. Skin created by Meks. Powered by WordPress. Graphics by Dygas.