1
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
2
Co nas najbardziej … irytuje w Moskwie?
3
Zdrawstwujtie
4
Opowieść o mostach
5
Co będzie jadła Rosja?
6
Po co jechać na północny Kaukaz?
7
Imigrancka epopeja cz.3
8
Echa spod Czatyrdahu – co Rosjanie mówią o Krymie
9
O stowarzyszaniu się
10
Nie rabotat? Eto wstydno!

Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Historia ta zdarzyła naprawdę. Jest w niej wszystko co dobrej historii potrzebne – wyraziści bohaterowie, piękna sceneria, sielankowy początek, dramatyczna kulminacja i wybawenie. Są momenty słabości i jest bohaterstwo. Tak było. To nasza pierwsza większa jazda rowerowa w Rosji. Do Petrozawodska dojechaliśmy legendarną Ładą Nivą (vel Niveą). W Petrozawodsku ochrzciliśmy młodą katoliczkę (ale o tym,[…]

Czytaj więcej/Read more

Co nas najbardziej … irytuje w Moskwie?

Jak żyć, panie premierze, jak żyć? Tak mogliby zapytać też Rosjanie – w sklepach nie ma już europejskich produktów, a z internetu wieje grozą od nowych pomysłów miejscowych polityków – a to filmy amerykańskie chcą zakazać  to od samego internetu odciąć. W Moskwie jest najgorzej – co z tego, że płace duże, kultura i konsumpcja,[…]

Czytaj więcej/Read more

Zdrawstwujtie

Czyli – bądźcie zdrowi. Tego właśnie Wam i sobie życzę. Dwa tygodnie to dużo czasu, żeby napisać. Szczególnie, że jest o czym. Powinienem Wam opisać czego brakuje na sklepowych półkach bo łotewskie hiperjogurty i znamienite fińskie serki to już towar ekskluzywny (tzn dawno go nie widziałem). Nawet sałatka z rukolą musiała wypaść z jadłospisu, do[…]

Czytaj więcej/Read more

Opowieść o mostach

Jak każdej sobotniej nocy każdego lata statki wypłynęły na wodę. Z różnych stron – jedne od morza trzymanego na uwięzi przez zachodnią część KAD, inne z rzek i kanałów. Pozornie pływały w różnych kierunkach, ale w istocie cel był jeden tylko drogi różne. Małe łódki z plastikowymi krzesłami ogrodowymi, długie krokodyle – na tyle długie,[…]

Czytaj więcej/Read more

Co będzie jadła Rosja?

Wszystko wskazuje na to, że w Petersburgu nastają niesmaczne czasy. A conajmniej czasy zmiany przyzwyczajeń żywieniowych. Blogerzy już żartują: “Sprzedam 300g Goudy. Drogo” “Kartki już zaczęli drukować?” “Po co Wam produkty jeśli i tak nie będziecie mieć emerytury?” “Pomysł na startup: Będę jadł w Rydze różne produkty i opowiadał Wam jak smakują.” Co będzie teraz[…]

Czytaj więcej/Read more

Po co jechać na północny Kaukaz?

1. Góry. I jeszcze więcej Gór.  To jest prawie Kaukaz – na Elbrus – najwyższy szczyt Europy (jeśli przyjąć, że to Europa) stąd rzut Beretem. Góry piękne, z lodowcami i niezadeptane za mocno (jak Tatry:). A jak nie kręcą cię takie wysokie góry to mniejsze też są – urocze płaskowyże ze skał wapiennych prawie jak[…]

Czytaj więcej/Read more

Imigrancka epopeja cz.3

Drogi Pamiętniczku! We wtorek znowu dane mi było odwiedzić Federalną Służbę Migracyjną. Minęło pięć miesięcy od kiedy udało mi się złożyć wniosek o pozwolenie na tymczasowy pobyt. Należy więc spodziewać się, że otrzymanie upragnionego pozwolenia jest już naprawdę blisko, choć doświadczenie uczyło, że lepiej nie nastawiać się na sukcesy a raczej nastawić się na wszystko co[…]

Czytaj więcej/Read more

Echa spod Czatyrdahu – co Rosjanie mówią o Krymie

Pierwszy raz w życiu poczułem, że wydarzenia gdzieś hen hen daleko, pod płaskim szczytem Czatyr-Dahu mogą wpłynąć na moje życie w sposób bardzo bezpośredni. Na serio rozważałem co się stanie jak rzeczywiście wojna wybuchnie. Co będzie jak mój kraj znajdzie się formalnie w stanie wojny z krajem mojej żony (i poniekąd – też moim). Czy[…]

Czytaj więcej/Read more

O stowarzyszaniu się

Myślałem – będę sobie pisać o Petersburgu i o Rosji. Tematów wszak jest tu tyle co kilometrów kwadratowych. Ale korci, żeby czasem napisać co innego. I siedzę tak sobie i mnie korci a tu jeszcze w rodzimej Polsce powstają stowarzyszenia i burze wokół tego, że powstają. Dla tych co tematu nie śledzą – powstaje stowarzyszenie[…]

Czytaj więcej/Read more

Nie rabotat? Eto wstydno!

Przyszła kryska na matyska (Co to w ogóle kryska i matysek??). Po okresie radosnego obijania się i miłej zdalnej pracy nastał czas pracy porządnej, srogiej i prawdziwej. Dawno takiej nie miałem. Do słuchania polecam Rammstein.  Na przykład to. Rammstein w pracy jest słuchany i komponuje się pięknie z dźwiękami maszyn.  Pracuję w firmie poligraficznej. Nie znam[…]

Czytaj więcej/Read more

Copyright © 2014 Petersburski. Skin created by Meks. Powered by WordPress. Graphics by Dygas.