1
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
2
Winter is coming
3
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu cz.2
4
Rowerowy Petersburg – wiosna jeszcze daleko

Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Historia ta zdarzyła naprawdę. Jest w niej wszystko co dobrej historii potrzebne – wyraziści bohaterowie, piękna sceneria, sielankowy początek, dramatyczna kulminacja i wybawenie. Są momenty słabości i jest bohaterstwo. Tak było. To nasza pierwsza większa jazda rowerowa w Rosji. Do Petrozawodska dojechaliśmy legendarną Ładą Nivą (vel Niveą). W Petrozawodsku ochrzciliśmy młodą katoliczkę (ale o tym,[…]

Czytaj więcej/Read more

Winter is coming

To moja pierwsza zima w Rosji. Choć nie pierwszy raz jestem tu zimą. Zamierzam przetrwać. Ale do tego potrzebna jest wiedza – a wiedzą warto się dzielić, żeby przetrwało nas więcej. Należą się jeszcze moim czytelnikom (a jest ich milijony…) przeprosiny, że się zaniedbuję z blogowaniem. Powód jest taki, że najpierw bawiłem w Ojczyźnie i[…]

Czytaj więcej/Read more

Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu cz.2

Nad brzegiem Onegi obudziliśmy się rankiem. Nie obudziło nas pianie kur. W zasadzie nie obudziły nas żadne ptakopochodne dźwięki, gdyż ptaków w tych lasach było zastanawiająco mało. Całkiem zaś prawdopodobne, że obudził nas łopot skrzydeł. Komarzych. W zasadzie to nawet nie był dźwięk komarów to było poczucie, że jesteśmy w środku oblężonej twierdzy, że komary[…]

Czytaj więcej/Read more

Rowerowy Petersburg – wiosna jeszcze daleko

Kto był w Rosji ten wie, że poruszanie się po tym kraju (szczególnie po miastach) rowerem nie jest rzeczą normalną. Nie chodzi o to, że Rosjanie nie lubią rowerów, nie chodzi o to, że rowery się w tym kraju nie sprawdzają (bo niby czemu miałby się nie sprawdzać?) – po prostu poruszanie się rowerem to[…]

Czytaj więcej/Read more

Copyright © 2014 Petersburski. Skin created by Meks. Powered by WordPress. Graphics by Dygas.