1
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
2
Opowieść o mostach
3
Wyspa na autostradzie – Kronsztadt po raz drugi
4
Wietrzny Kronsztadt
5
Dizjan szczęścia nie daje
6
Okkervil postapo vs Stanisław Lem
7
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu cz.2
8
Bliżej niż myślisz
9
Rosyjska gościnność a wizowe zabawy
10
Metro 2033 a turystyka

Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Historia ta zdarzyła naprawdę. Jest w niej wszystko co dobrej historii potrzebne – wyraziści bohaterowie, piękna sceneria, sielankowy początek, dramatyczna kulminacja i wybawenie. Są momenty słabości i jest bohaterstwo. Tak było. To nasza pierwsza większa jazda rowerowa w Rosji. Do Petrozawodska dojechaliśmy legendarną Ładą Nivą (vel Niveą). W Petrozawodsku ochrzciliśmy młodą katoliczkę (ale o tym,[…]

Czytaj więcej/Read more

Opowieść o mostach

Jak każdej sobotniej nocy każdego lata statki wypłynęły na wodę. Z różnych stron – jedne od morza trzymanego na uwięzi przez zachodnią część KAD, inne z rzek i kanałów. Pozornie pływały w różnych kierunkach, ale w istocie cel był jeden tylko drogi różne. Małe łódki z plastikowymi krzesłami ogrodowymi, długie krokodyle – na tyle długie,[…]

Czytaj więcej/Read more

Wyspa na autostradzie – Kronsztadt po raz drugi

Poza tym, że na Kronsztadt można dojechać autostradą wszystko inne jest jak na prawdziwej wyspie – wieje jak w kieleckiem, są statki, marynarze, plaże i forty. Wstęp już był to teraz jak to mówią znajomi wegetarianie: “mięso” – czyli to co w Kronsztadzie naj. Jeszcze raz rzucamy okiem na mapę. Można a nawet trzeba się[…]

Czytaj więcej/Read more

Wietrzny Kronsztadt

W sobotę 4 stycznia, w samym  środku nowogodnych kanikuł wybraliśmy się na wycieczkę do Kronsztadtu (Kronsztadu?). Kronsztadt to interesujące miejsce conajmniej z kilku względów: 1. Wystarczy rzut oka na mapę, żeby zrozumieć, że coś jest na rzeczy: Kronsztadt to wyspa leżąca w środku zatoki Fińskiej – ostatnia duża wyspa przez Sankt Petersburgiem. Obecnie przez Kronsztadt[…]

Czytaj więcej/Read more

Dizjan szczęścia nie daje

Ze wszech miar Finlandia jest piękna. Szczególnie jak się wjeżdża od Rosji. Są ładne drzewa, morze jest ładne i to co zrobił człowiek też jest ładne. Tylko, że nie działa.  (Do czytania zalecamy słuchanie. fińską elektronikę  albo … Frestyler! (też z Finlandii) Bohaterem narodowym jest Alvar Aalto – architekt i projektant. Jego imienia jest Uniwersytet i w[…]

Czytaj więcej/Read more

Okkervil postapo vs Stanisław Lem

Odkryłem zupełnie nowy rodzaj doznań. I to bez żadnych zakazanych środków. Ani udziału osób trzecich. Spaceruję z dźwiękiem. Pierwszy raz spacerować z dźwiękiem miałem okazję w Berlinie, na festiwalu PlayPublik. Grupa Circumstance przygotowała grę, która grą nie była, a bardziej doświadczeniem. Uczestnicy zakładali słuchawki i zanurzali się w historii dziejącej się na dworcu Ostbahnhof. Chodziliśmy[…]

Czytaj więcej/Read more

Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu cz.2

Nad brzegiem Onegi obudziliśmy się rankiem. Nie obudziło nas pianie kur. W zasadzie nie obudziły nas żadne ptakopochodne dźwięki, gdyż ptaków w tych lasach było zastanawiająco mało. Całkiem zaś prawdopodobne, że obudził nas łopot skrzydeł. Komarzych. W zasadzie to nawet nie był dźwięk komarów to było poczucie, że jesteśmy w środku oblężonej twierdzy, że komary[…]

Czytaj więcej/Read more

Bliżej niż myślisz

(Do słuchania zalecamy estońską elektronikę z płyty którą na chybił trafił kupiłem w Tallinie) Wyjeżdżając na wschód Rosja dopadnie Cię szybciej niż myślisz. I to niekoniecznie w obwodzie kaliningradzkim. Zakładam, że wyjeżdżasz w daleką podróż do Sankt Petersburga. Jedziesz autobusem, bo tanio no i chcesz pozwiedzać Wilno (nasze! polskie!), zobaczyć podobno ładną Rygę i podobno[…]

Czytaj więcej/Read more

Rosyjska gościnność a wizowe zabawy

Rosjanie są gościnni. Lubią gościć. Dają jedzenie, dają lokum (często zdarzało mi się spać w mieszkaniach ludzi, których nie widziałem nawet – akurat wyjechali i nie mieli nic przeciwko). Co innego państwo rosyjskie.  Państwo albo nie chce gościć, albo mu się nie udaje. Przez chwilę pobiegniemy krętymi ścieżkami przez świat absurdów. Nie pozostanie nic innego[…]

Czytaj więcej/Read more

Metro 2033 a turystyka

Pierwszy mój kontakt z Universum Metro 2033 to przeczytanie bazowej książki dla całego projektu – czyli właśnie Metro 2033 Dimitrija Glukhovskiego. Książkę przeczytałem na ekranie Nokii e63 (spróbujcie!) jadąc autobusem Simple Express z Pitera (a jakże!) do Rygi i dalej do Warszawy. I nie jest to kwestia mojego heroizmu ale siły książki. Projekt Universum Metro 2033 zakłada[…]

Czytaj więcej/Read more

Copyright © 2014 Petersburski. Skin created by Meks. Powered by WordPress. Graphics by Dygas.